MURTI BING - samo słowo wymaga wyjaśnienia. Pochodzi ono z powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza - "Nienasycenie". Była to nazwa straszliwego, rozprowadzanego po świecie przez Chińczyków narkotyku powodującego nieodwracalną zmianę osobowości. Człowiek poddany jego działaniu stawał się bezwolnym narzędziem, zachowując jednak normalną sprawność życiową. W dziale tym znajdą się więc informacje o różnych znanych sposobach ogłupiania ludzi. Myślę, że propaganda, telewizja, reklama, marketing, prawo oraz pseudonauka znajdą tu godne i poczesne miejsce.



W tym numerze kolejny przykład opakowania mającego za zadanie robić wrażenie większego niż jest. Zdjęcie przedstawia ten sam produkt „w kapeluszu” i bez niego. Gwoli uczciwości dodać muszę, że „kapelusz” podwyższa słoik w stopniu względnie umiarkowanym, zaś sam produkt nie pozostawia nic do życzenia (no, może poza ceną…). Kiedyś już zajmowałem się tu sławnym paprykarzem szczecińskim, obecnie znów mam na warsztacie produkt rybny. Proszę jednak P. T. Czytelników, aby nie wyciągali z tej zbieżności zbyt daleko idących wniosków – to zwykły przypadek.



[mc]