ESEJ - zawiera esej (lub eseje) dotyczące przeważnie tematu miesiąca.




Roger–Pol Droit

WYOBRAZIĆ SOBIE UMIERANIE.

Czas trwania: 5 – 10 minut
Materiały: żadne
Efekt: powierzchowny

Zawsze możemy nagle zginąć. Wyobraź sobie – a czyni tak wielu ludzi – że narażasz się na śmierć, wsiadając do samolotu. Albo rozpoczynasz długą podróż samochodem. Albo w momencie odjazdu pociągu. Możesz zostać zabity przez autobus, ciężarówkę, samochód, motocykl. Nieprawdopodobne wypadki czyhają na ciebie wszędzie, w każdej sekundzie. Jeśli spokojnie się nad tym zastanowisz, to w zasadzie nie ma powodu, byś nie obawiał się bliskiej śmierci. Odrzucasz tę możliwość nie tylko dlatego, że jest niezmiernie przykra, ale przede wszystkim dlatego, że wydaje się bardzo mało prawdopodobna. I słusznie. Twoje szanse na pozostania przy życiu jeszcze przez godzinę (a nawet jutro) są stosunkowo duże. Jeśli tak, to po co kłopotać się nieprawdopodobnymi hipotezami?

Kłopot w tym, że twoja śmierć jest pewna. Nie dzień, nie godzina. Ale sama śmierć jest absolutnie nie do uniknięcia. Zapewniona, bez porażki, bez wyjątku. Musisz wyobrazić sobie własne zniknięcie, jego konieczność. Spróbuj zobaczyć swoją agonię, zwoje zwłoki, pogrzeb, gnicie ciała, swój szkielet. Ujrzyj grób, paskudną posokę. Wiedz, że już nie zobaczysz światła, Ziemi. Koniec raz na zawsze z ciepłym wiatrem, orzeźwiająca wilgocią, z blaskami, kolorami, zapachami. Już nie poznasz ciał odpowiednich do pieszczoty lub do kąsania.

Być może te pomysły cię zasmucają. Doznasz zapewne ulgi, dowiadując się, że ten niepokój jest absurdalny i, w gruncie rzeczy, pozbawiony podstaw. W swoich chorobliwych rozpamiętywaniach jesteś jednoczenie martwy i żywy. Jesteś martwy, bo gdybyś nie był, to by cię nie grzebano, nie zaczynałbyś gnić. Jesteś także ciągle żywy, zdolny do odczuwania wrażeń i do doświadczania emocji. I tu tkwi błąd. Te wyobrażenia istnieją tylko obecnie w twojej głowie, w twoim żyjącym ciele. Po śmierci ich nie będzie.

Nie można sobie wyobrazić siebie martwego. Myśli należą do żyjących. Twoja wyobraźnia jest po stronie życia. Nawet chorobliwa, pogrzebowa, wampiryczna, nawet pełna pajęczyn i trumien w grobowcach – nie ma, ściśle mówiąc, nic wspólnego ze śmiercią. Jest tylko jeden wszechświat. Nie ma żadnego „na zewnątrz”, myśli się wewnątrz i nie da się powiedzieć niczego o „na zewnątrz”. Uspokoiłeś się? Oczywiście, że nie, ale ujrzałeś różnicę pomiędzy życiem i filozofią. Życie panikuje, burzy się, niecierpliwi, podnieca. Filozofia głosi, że wszystko się ułoży, jeśli właściwie o tym pomyśleć. Ale to nie jest prawda, a w każdym razie nie cała prawda.

[z tomu „101 zabaw filozoficznych” – Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne – ISBN–83– 89574–47–0]