GABINET KONESERA - koneser człowiek dobrze sie na czymś znający, zwłaszcza wytrawny znawca rzeczy pięknych, wytwornych (fr. connaisseur). Tak podaje słownik wyrazów obcych PWN; ja zaś sobie myślę, że kontakt z rzeczami pięknymi i wytwornymi jest najlepszą odtrutką przeciw powszechnie chamiejącemu środowisku. Sądzę, że jest to także właściwe miejsce na recenzje. Zapraszam.


GRAFIKA.

W majowym „Gabinecie Konesera” wracam do rysunków Beardsley’a. I raz jeszcze jeden z jego ulubionych motywów (kobiet przed lustrem), a mianowicie: „Toaleta Salome”.


Rysunek ten jest drugą wersją; pierwsza (podobno gorsza – nie widziałem) odrzucona została jako „too offensive” (zbyt agresywna, prowokacyjna). Warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Po pierwsze: na stoliku z przyborami toaletowymi są także książki. Po drugie (nie wiem, jak to widać na innych monitorach, ale te punkty w dolnej części rysunku to nie defekty, tylko puder sypiący się z puszka. Po trzecie, że do tej, jakby stabilnej z założenia, sceny użyta została najbardziej dynamiczna kompozycja – po przekątnej. Po czwarte, że garderoba, jaką tu widzimy, raczej nie była w modzie w czasach Heroda, podobnie zresztą jak walczyki w epoce rokoko (R. Strauß – „Der Rosenkavalier”). Ale mimo to – rysunek robi wrażenie…