AUREA DICTA - sentencje, aforyzmy, cytaty i wypisy z ksiąg mądrych a pożytecznych, złote myśli, przysłowia, porzekadła i temu podobne rzeczy.


Myślę, że w tym numerze właściwe miejsce znajdą sentencje z książki „Menschliches, allzumenschliches” („Ludzkie, arcyludzkie)” Fryderyka Nietschego, filozofa zapewne kontrowersyjnego, lecz chyba niesłusznie postrzeganego wyłącznie, jako ideologa prymitywnego faszyzmu. Myślę, że w miarę, jak okropne fakty II wojny stawać się będą coraz bardziej „historycznymi”, filozofia Nietschego także wracać będzie na właściwe jej miejsce. Wielką bowiem krzywdę uczynili faszyści temu przenikliwemu myślicielowi, ustwiając go na pozycji swego ideologa, którym jak można sądzić, chyba nie zgodziłby się być, gdyby to od niego zależało. Wybrałem kilka krótkich sentencji, ale cała książka warta jest lektury. Wyjatek stanowi dłuższy fragment pierwszy, który na dobrą sprawę mógłby być myślą przewodnią tego numeru.

- Etyka prywatna i powszechna. Odkąd zniknęła wiara, że Bóg w ogólnych zarysach rządzi losami świata i pomimo wszelkich pozornych zakrętów w scieżce ludzkości wspaniale ją jednak wyprowadzi, ludzie muszą sami stawiać sobie cele ekumeniczne, obejmujące całą ziemię. Etyka dawniejsza, a szczególnie etyka kantowska, wymaga od jednostki postępków, których pożąda się od wszystkich: to było pięknie i naiwnie; jak gdyby kazdy bez wszystkiego wiedział, jaki sposób postępowania wyjdzie na dobre całej ludzkości, a zatem jakich w ogóle postępków można sobie życzyć; jest to teoria, jak ta o wolności handlu, przypuszczająca, że harmonia ogólna musi się wytworzyć sam przez się, dzięki prawom naturalnym doskonalenia się. Być może, że kiedyś rzut oka na potrzeby ludzkości wykaże, iż wcale nie należy życzyć sobie, żeby wszyscy ludzie postepowali jednakowo; być może, że raczej należałoby w interesie celów ekumenicznych, dla całych okresów ludzkości, stawiać sobie specjalne, być może w pewnych warunkach nawet złe zadania. – W każdym razie, jeżeli ludzkość nie ma zginąć wskutek takiego świadomego rządu ogólnego, musi być przedtem odkryta, jako naukowa miara celów ekumenicznych, znajomość warunków kultury, przewyższająca wszytkie stopnie dotychczasowe. Na tym polega ogromne zadanie wielkich duchów przyszłego stulecia.

- Wrogowie prawdy. Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy niż kłamstwa.

- Swiat na wspak. Krytykujemy myśliciela ostrzej, kiedy wygłasza zdanie dla nas nieprzyjemne; a jednak byloby rozumniej czynić to wtedy, kiedy zdanie jego jest dla nas przyjemne.

- Obietnice nauki. Celem nauki nowoczesnej jest: jak najmniej cierpieć, jak najdłużej żyć – więc pewien rodzaj wiecznej błogości, co prawda bardzo skromny w porównaniu z obietnicami religii.

- Zabroniona hojność. Nie ma w świecie dość miłości i dobroci, aby wolno było ofiarowywać coś z nich urojonym istotom.

- Ważniejsze. Ciemną, niewyjaśnioną rzecz uważa się za ważniejszą od rzeczy jasnej, wyjaśnionej.

- Prawda. Nikt nie umiera obecnie od prawd zabójczych; za wiele jest odtrutek.

- Cel i drogi. Wielu jest upartych co do raz obranej drogi, niewielu co do celu.